Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter
Enter your email address below and subscribe to our newsletter





Instytut wskazał w majowym raporcie, że “Polska należy do krajów europejskich najbardziej narażonych na zakłócenia w dostawach skroplonego gazu ziemnego z Kataru“. Powodem jest trwająca od marca blokada Cieśniny Ormuz – szlaku, którym transportuje się katarski gaz skroplony.
IEEFA oszacowała, że w 2025 r. Polska wydała ponad 2 mld euro na amerykański LNG. Think tank podkreśla, że cała Europa pogłębia swoje uzależnienie od Stanów Zjednoczonych, jeśli chodzi o zakupy skroplonego gazu. Autorzy analizy jasno dowodzą, że Europejczycy nie dywersyfikują kierunków dostaw, a stawiają przede wszystkim na jeden kierunek. Oceniają, że do 2028 r. USA będą odpowiadać za 80 proc. dostaw do Europy.
W ubiegłym roku, w ramach umowy handlowej z USA z Unią Europejską UE zobowiązała się do zakupu amerykańskiej energii o wartości 750 mld dolarów przez kolejne trzy lata. Według IEEFA zakupy w tej skali będą oznaczać nowe uzależnienie się od jednego sprzedawcy, podobnie jak wcześniej od dostaw gazu rurociągami z Rosji. – Podobna suma zainwestowana w odnawialne źródła energii pozwoliłaby na instalację około 546 GW mocy wiatrowej i słonecznej na Starym Kontynencie – zaznaczył think tank.
IEEFA podała też, że poziom importu rosyjskiego gazu skroplonego do Unii Europejskiej był w pierwszym kwartale bieżącego roku najwyższy od 2022 r., czyli od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Import gazu LNG z Rosji wzrósł w pierwszym kwartale 2026 r. o 16 proc. rok do roku, osiągając poziom 6,9 mld m sześc. Największymi importerami były Francja, Hiszpania i Belgia.
Zgodnie z raportem, w I kw. USA odpowiadały za 59 proc. importu LNG do państw UE, Rosja za 18 proc., a na kolejnych miejscach znalazły się Katar i Nigeria (po 6 proc.) oraz Norwegia (4 proc.), Algieria (3 proc.), a także Trynidad i Tobago (1 proc.).